DOM TO NIE TYLKO ŚCIANY
Niektóre domy buduje się z cegieł.
Inne z cierpliwości. Z czułości. Pracą własnych rąk. Miłością.
Są miejsca, które od pierwszej chwili opowiadają historię ludzi, którzy w nich mieszkają. Nie dlatego, że są perfekcyjne. Wręcz przeciwnie: widać w nich czas, wysiłek i wszystkie małe decyzje podejmowane każdego dnia.
Takim miejscem jest dom Dominiki i jej męża.
WASZA SESJA W WASZYM MIEJSCU
Kiedy przyjechałam do Dominiki i jej męża pierwszym, co pomyślałam, było: "mogłabym codziennie pić kawę siedząc na tym ganku, patrząc na ten ogród". Słuchać śpiewu ptaków, popatrzeć na drzemiącego obok psa i obserwować kury, które spacerują po podwórku, jakby to one były tutaj prawowitymi gospodarzami.
Jest to jedno z tych miejsc, do których później wraca się myślami, tworzone przez ludzi, z którymi nie chce się kończyć rozmowy.
Za chwilę do tego świata miała dołączyć kolejna osoba i to z tej okazji spotkałyśmy się z Dominiką na sesję.
Dlaczego zachęcam do sesji w Waszym własnym miejscu?
Jakie miejsce okazuje się często najlepsze na sesję? To, w którym czujecie się u siebie.
Nie potrzeba spektakularnych widoków ani idealnych wnętrz.
Najpiękniejszym tłem do sesji bardzo często okazuje się własny ogród, stara stodoła, sad za domem czy ganek, na którym codziennie pijecie poranną kawę.
Lubię myśleć, że za kilkanaście lat te zdjęcia staną się dla Waszych dzieci podróżą w czasie. Zobaczą dom, zanim był skończony. Pokój, który dopiero czekał na ich przyjście. Mamę z brzuszkiem. Tatę. Psa. Wszystko dokładnie takie, jakie było na początku ich historii.
Bo w studiu powstają piękne portrety, ale we własnym domu powstają historie.
To jak? Zaczynamy tworzyć Waszą przyszłą podróż w czasie :)? Zapraszam Was do kontaktu!



