KOBIECA SESJA CIĄŻOWA
SESJA W STYLU COUNTRY... czyli:
sesja na podlubelskiej łące i magia zwyczajności
Spotkanie z Dominiką było czymś więcej, niż sesją.
A przed samym spotkaniem czułam większy stres, niż zwykle - w końcu Dominika też jest fotografką. W głowie pojawiły się myśli, że może będzie patrzeć na ręce, oceniać.
A jak było w rzeczywistości?
Był spokój. Ten, który pojawia się przy kimś otwartym, życzliwym i ciepłym, bo taka jest Dominika.
Była też odwaga, żeby pobawić się ostrym światłem, zrobić zdjęcia w pełnym słońcu, których zazwyczaj unikam. Dać się poprowadzić intuicji (co brzmi wydumanie, ale tak naprawdę jest twardym faktem, bo w pełnym słońcu niewiele widziałam na wyświetlaczu aparatu).
Dominika ma w sobie niezwykłą energię, a spotanie z nią było jak potężny zastrzyk twórczych mocy. Dziękuję Dominiko!



